Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Firmowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Firmowo. Pokaż wszystkie posty

2 października 2012

Jej pierwsza podróż służbowa

Będzie krótko, zwięźle (oby) i nie o Korei.

Zostałam wysłana w swoją pierwszą podróż służbową. O której zostałam powiadomoiona na 3 dni przed odlotem. Ale co tam! W końcu!

W zasadzie wszyscy nowi pracownicy naszej firmy wyczekują chuljang (출장) z wypiekami na twarzy. I to mimo, że starsi koledzy ostrzegają, że to nie wycieczka zagraniczna a ciężka praca.

Bo dla nas jest to jak pierwszy łyk piwa: kolejny krok w 'dorosłość'. Jest to też znak, że szefostwo ufa nam na tyle by nie tylko puścić nas, żółtodziobów, do 'ludzi', ale na dodatek w szeroki świat.

Pamiętam jak przy którymś hwesik'u któryś z bujangnim'ów (부장님, następny 'szczebel' po senior manager) wspominał swoją pierwszą podróż służbową. Zaledwie kilka miesięcy rozpoczęciu pracy, wysłano go do... Polski. Co pozostało we wspomnieniach? Brudne hotele z karaluchami (było to dobre x lat temu), tania (i smaczna) wódka i piękdne dziewczyny. Bujang'nim stwierdził wtedy, że pierwsza podróż służbowa jest najważniejsza dla nowego pracownika. Nie tylko wspomniania z niej są najżywsze ale i kształtuje daleszą karierę.

Szczerze mowiąc nie wiem na ile wizyta w Polsce ukierunkowała karierę Bujangnim'a. Ale pewnie coś w tym jest.

Czy mój pobyt w pewnym europejskim mieście będzie miał jakieś znaczenie w przyszłości? Nie mam pojęcia. Ale miło się je zwiedzało podczas jogging'u o 6 rano.


15 lipca 2012

M.T. czyli firmowa wycieczka

MT (엠티) to skrót od 'members' training'. W telegraficznym skrócie: to wypad intetracyjny zespołu, departamentu firmy. Często poza miasto, z nocowaniem. Według przekazań HR-u ma to służyć głębszemu zgraniu się drużyny. No bo co bardziej zbliża, jak nie wspólne 24-godziny na łonie natury?